Książka za kraty - podarujmy więniom swoje książki

Czytamy i wiemy iż literatura może dogłębnie poruszać, a bywa, że potrafi wyraźnie wpłynąć na całe życie. Jednak nie czytamy tylko książek przepełnionych mądrością, czasem po prostu oczekujemy czegoś dla uspokojenia, relaksu. Takie i takie książki są nam potrzebne, a tym bardziej tym, którzy z własnej - nazwijmy to po imieniu - głupoty, robili złe rzeczy i trafili za kratki.
Jednak tych ludzi nie należy przekreślać, bowiem zawsze część z nich powraca do społeczeństwa jako dobrzy obywatele. Dlatego trzeba im w tym pomagać.
W wielu zakÅ‚adach karnych sÄ… potrzebne nowe książki - wiele ze zbiorów wiÄ™ziennych posiada bardzo stare, nieaktualne książki, z których trudno zdobywać wiedzÄ™. DziÄ™ki akcji “Książka za kraty”możemy przekazać więźniom swoje, niepotrzebne książki. Książki zarówno dla mÄ™czyzn jak i kobiet i nie zależnie czy to romanse, dramaty czy fachowe książki z różnych dziedzin wiedzy.
Jak przekazać książki, oraz o samej akcji możecie przeczytać poniżej:
Informacja prasowa:
Niepotrzebne już książki nie muszÄ… trafić na makulaturÄ™. Można przekazać je więźniom. O akcji czytelniczej “Książka za kraty” pisze Agnieszka KÅ‚os, która akcjÄ™ tÄ™ wymyÅ›liÅ‚a.
Za kratami rawickiego wiezienia siedzą gwałciciele i mordercy oraz mężczyźni z patologicznych rodzin. Niektórzy upośledzeni. Wszystkich cechuje stereotypowe podejście do kobiet, zwłaszcza feministek. Ponad tysiąc mężczyzn, wśród których nie brakuje analfabetów.
ZakÅ‚ad Karny w Rawiczu znany jest miÅ‚oÅ›nikom historii i literatury. Tu powstaÅ‚y fragmenty sÅ‚ynnej powieÅ›ci Sergiusza Piaseckiego “Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy”. W celach wielkoÅ›ci okrÄ™towej kajuty siedzÄ… gwaÅ‚ciciele, mordercy, mÅ‚odociani z rodzin patologicznych i zwykli przestÄ™pcy. Ich życie rozgrywa siÄ™ miÄ™dzy domkiem czerwonym a biaÅ‚ym. Dwa bloki mieszczÄ… w sobie zwykÅ‚ych więźniów kryminalnych oraz chorych z silnymi zaburzeniami psychicznymi, którzy na wolnoÅ›ci dopuÅ›cili siÄ™ przestÄ™pstwa. Tylko dwóm rodzajom najokrutniejszych morderców odebrano prawo do spaceru, kontaktu ze współwięźniami oraz terapii zajÄ™ciowej. Pozostali codziennie rano idÄ… do Å›wietlicy i razem z wychowawcÄ… pracujÄ… do późnego popoÅ‚udnia. W rawickim wiÄ™zieniu dziaÅ‚a kilka sekcji i kółek, w których więźniowie mogÄ… rozwinąć swoje umiejÄ™tnoÅ›ci. Niedawno rozpadÅ‚ siÄ™ zespół muzyczny, który istniaÅ‚ od wielu lat. Wszyscy jego czÅ‚onkowie wyszli na wolność. W Å›wietlicy pozostaÅ‚y po nich zniszczona perkusja i podziurawiony talerz.
Więźniowie szczególnie zaburzeni tworzą w swoich celach. Ich kontakt z pozostałymi więźniami jest nadzorowany. Przez kilka lat w kompletnym odosobnieniu tworzył tutaj genialny prymityw, który konstruował zapamiętane z wolności modele samochodów. Potrafił odtworzyć najmniejsze detale i budował swoje wozy wyłącznie z opakowań po tabletkach. Pozostali więźniowie mogli zamówić sobie wymarzony model auta, w dowolnym kolorze, ze specjalnym wyposażeniem. Twórca prymitywnych, wspaniałych aut wyszedł we wrześniu na wolność.
Jedyne okno, które wychodzi na rawickie bezdroże, należy do malarza-kopisty. Obraz ze szkoły wielkich mistrzów powstaje w jego pracowni w ciągu trzech dni. Kopista nie zna ani jednego malarza z imienia i nazwiska, ale lubi obfite kształty kobiet na barokowych obrazach. Wychowawcy powiedzieli mu ostatnio, że kopiuje Rubensa.
W rawickim więzieniu istnieje klub dla trzech intelektualistów, którzy na wolności byli prawnikami, lekarzami i nauczycielami. W tej chwili ich kontakt ze światem się urwał. Nie odnowią go do śmierci. Dostali dożywocie.
W budynku z czerwonej cegły, z której widać najdłuższy odcinek rawickich plant, powstał Zespół Szkół nr 2. Dla większości więźniów szkoła to jedyna okazja zdobycia zawodowego lub średniego wykształcenia z maturą. Kilku z nich uczy się dopiero czytać i pisać. Na wolności nie umieli się podpisać.
PiszÄ™ o więźniach, ponieważ przygotowujÄ™ materiaÅ‚ o ich sztuce. OdwiedziÅ‚am ZakÅ‚ad Karny w Rawiczu i pomyÅ›laÅ‚am, że każdy z tysiÄ…ca mężczyzn, którzy siedzÄ… za grubym, wysokim murem, powinien dostać szansÄ™. Nie mogÄ™ dać jej osobiÅ›cie, wiÄ™c wymyÅ›liÅ‚am ogólnopolskÄ… akcjÄ™ czytelniczÄ…, “Książka za kraty”.
Nie mam pewności, czy książki zebrane i przesłane do rawickiego więzienia zostaną przyjęte z entuzjazmem. Nie mam złudzeń - większość więźniów pozostanie na ten gest zupełnie nieczuła. Przekonuje mnie jednak niezwykła magia literatury i książek, które potrafią odmienić niejednego człowieka na wolności, a co dopiero w więzieniu. Dać książkę to pozwolić sobie na gest otwarcia.
Oczywiście nie podarujemy tym ludziom ani wolności, ani lepszego świata, ani nawet powrotu do mniej patologicznego domu po odbyciu kary. Podając im książkę za kraty, podajemy jednak najlepszy przepis na stopniowe pozbywanie się uprzedzeń i stereotypów.
Magiczny, przedÅ›wiÄ…teczny gest - my zaczynamy traktować więźniów jak ludzi, jak część naszego spoÅ‚eczeÅ„stwa, oni powracajÄ… po raz kolejny, w tak wymyÅ›lonej konfrontacji, do “normalnego” Å›wiata - może tym razem zostanÄ… przez nas przyjÄ™ci?
Wielcy pisarze mówią bardzo często, że literatura uratowała im życie. Zwykli czytelnicy, w których nie umarła ciekawość życia, wybierają literaturę, bo dostają w zamian coś, co może im bardzo wiele zrekompensować - kontakt. Czytanie uczy bycia ze sobą, na bardzo wielu płaszczyznach. Czy to zaklęcie działa za wysokim murem? Możemy to sprawdzić.
W rawickim Zakładzie Karnym jest biblioteka. Jej zbiory to przede wszystkim lektury sprzed 50 lat. Na półkach leżą broszury propagandowe, podręczniki do zakłamanych lekcji historii, książki do nauki fizyki, chemii, biologii, które z naszymi czasami mają niewiele wspólnego. Więźniowie nie chcą tracić kontaktu ze światem. Książki to jedna z metod kontaktu.
Przejrzyjcie szafy i półki. Sprawdźcie swoje biblioteczki. Na pewno znajdziecie w nich książki, które przeczytaliście kilka razy, uznaliście za niepotrzebne, nieprzydatne i nieaktualne dla siebie. Wiem, ile książek można zgromadzić za życia i nigdy do nich nie powrócić. Więźniowie chcieliby czytać to, co my; książki fabularne, hity wydawnicze, podręczniki do współczesnej historii, komiksy, dobre gazety, książki do nauki języków obcych. Otwórzcie szafy w swoim domu, dzięki temu ktoś po drugiej stronie muru będzie mógł otworzyć swoją głowę. Bardzo się ucieszę, jeśli wśród nich znajdzie się choć jeden podręcznik do gender studies albo choć jedna gazeta dla feministek.
Wszystkie pytania, wątpliwości i listy kierujcie pod adres: agniusza@gmail.com.
Podam Wam szczegóły formalne akcji i adres, na który można przesyłać świąteczne paczki z książkami.
Akcję wsparli: Galeria Narodowa Zachęta, Wydawnictwo Zielone Brygady, Lampa i Iskra Boża, pisarka Izabela Filipiak, publicystka Agnieszka Graff, dział kultury Gazety Wyborczej.
organizator: Stowarzyszenie Artystyczne Rita Baum
adres: Wrocław
tel.: 506 47 22 55
e-mail: agniusza@gmail.com
www: http://ritabaum.serpent.pl
Podobne Wpisy
Jesli ten wpis jest dla Ciebie wartosciowy, prosze pozostaw komentarz albo subskrybuj feed bloga i otrzymuj przyszle artykuly w swoim czytniku RSS.




Wczytuje ...
Komentarze
Nikt tego jeszcze nie skomentował.
Pozostaw komentarz