Skompilowałem listę z wieloma sposobami na wsparcie demokratycznych przemian w Iranie. Możemy pomóc Irańczykom ułatwiając im anonimowy dostęp do sieci, prosząc Google o zmianę logo i wykonanie zdjęć satelitarnych czy też udostępniając torrenty z The Pirate Bay.
Pominąłem tutaj akcje, które mają działanie “obusiecznego miecza”. Przykładem takiej akcji jest masowe blokowanie stron irańskiego rządu co godzi nie tylko w propagandę, ale także w samych irańskich internautów.

1. Twitterujesz? Zmień swoją lokalizację na dowolne irańskie miasto. Jeśli wszyscy będziemy Irańczykami, rządowym cenzorom trudniej będzie wyśledzić prawdziwych, irańskich twitterowców. Niektórzy ludzie mówią, że w ustawieniach powinniśmy także zmienić strefę czasową na Teheran (GMT +3:30). Inni sądzą, że strefa czasowa nie ma tutaj znaczenia. Decyzja zależy od Ciebie.
2. Możesz się zapoznać z tekstem na stronie http://is.gd/13TK4. Objaśnia on zasady cyberwojny na Twitterze.

3. Dzięki Torowi możemy anonimowo korzystać z sieci, bądź umożliwić to innym. Irańczycy potrzebują anonimowego dostępu do sieci, a my możemy im w tym pomóc poprzez odpalenie Tora. Program, wraz z instalacją obsługi znajduje się na oficjalnej stronie. Istnieje także tekst, który dokładnie objaśnia jak ustawić Tor by pomóc Irańczykom.

4. Squid to open-source’owy program, dzięki któremu możemy ustawić serwer proxy dla Irańczyków. Dokładną instrukcję użycia programu w takim celu, można odnaleźć na tym blogu.
5. Prawdopodobnie najłatwiejsza metodą na dostarczenie ludziom wolnego internetu, jest zainstalowanie programu Psiphon. O jego działaniu, pisałem ponad rok temu.

6. Co jakiś czas, Google prezentuje w swojej wyszukiwarce okolicznościowe logo, prezentujące ważną sprawę, osobę czy wydarzenie. Ponad milion osób chce by na jeden dzień pojawiło się logo reprezentujące Iran. Na tej stronie znajduje się ankieta, na którą można oddać głos. Niestety, w chwili gdy to piszę, witryna przekroczyła limit transferu.
7. Jako, że dziennikarze w Iranie są wyrzucani i ograniczani, internauci proszą Google o najnowsze zdjęcia satelitarne. Miałyby one dokumentować fakt, że protesty odbywają się w całym Iranie, czemu to zaprzeczając władze. Ponoć Google rozważa taki ruch, a podpisując petycję być może dodatkowo ich przekonamy.
Warto dodać, że Google już pomogło, zamieszczając w swoim międzynarodowym tłumaczu język Perski. Gdyby nie protesty, język ten pojawiałby się tam znacznie później, a tak, Google przyśpieszyło swoje prace.

8. The Pirate Bay mocno się zaangażowało w sprawę irańską. Po pierwsze, wszyscy użytkownicy są zachęcani do pobierania i udostępniania filmów dokumentujących sytuację w Iranie. Zatoka Piratów uruchomiła także forum dyskusyjne Anonymous Iran. Zawiera ono najnowsze informacje o wydarzeniach w regionie, akcjach protestacyjnych oraz innych sposobach na pomoc.
Tomek Chmiel
cze 21, 2009
Jest mnóstwo innych, drobnych akcji (i z tego powodu ich tutaj nie wymieniłem). Gdy pojawią się bardziej zorganizowanie, postaram się zaktualizować wpis.
szuman
cze 21, 2009
akcja z Twitterem moim zdaniem ma sens…
Aden
cze 21, 2009
Świetne! Bardzo dziękuję, że zrobiłeś taki spis – przyda się i to bardzo.
Odnośnie punktu 2: kolega przetłumaczył tą stronę, tu jest po polsku – http://wklej.org/id/109651/
Pawel
cze 21, 2009
Znajomosc jak dziala internet powalajaca. Ta “akcja” nie ma zadnego sensu.
wallie
cze 21, 2009
nikt nie jest anonimowy w sieci. czy to z torem, czy z innymi wynalazkami tpb.
Tomasz
cze 22, 2009
Akcja z Twitterem nie ma zbyt wielkiego sensu. Znacznie prościej i rozsądniej było by, gdyby osoby korzystające z Twittera w Iranie zmieniły swoją lokalizację na różne lokalizacje na świecie.
zbyszek
cze 22, 2009
pomagacie ? tylko pytanie komu …
czy aby nie amerykancom ktorym zalezy tylko na dossaniu sie do iranskiej ropy
jah
cze 22, 2009
Jezu, Zbyszek, pojechałeś klasycznym “towarzyszem Gomułką”.
Idąc tokiem twojego myślenia, to tysiące ludzi protestujących na ulicach Teheranu to ignoraci,
nieświadomi swoich praw, wyalienowani, którzy godzą się chodzić na smyczy. Że to wszystko się dzieje po myśli “chciwych amerykańskich imperialistów” manipulujących w w swoim interesie….
O rany, szkoda słów.
Sprawdź lepiej, kto Cię “wmanipulował” w pisanie takich banialuków. ;)
Serdeczności
mateusz
lip 15, 2009
od razu Gomolka i banialuki… niby dlaczego ‘pomaganie Iranowi’ ma oznaczac walke z obecnym rzadem?