
Dzisiaj, całą Polskę obiegła wiadomość o kobiecie z Kłobucka, która w swoim gospodarstwie, od lat zabijała psy na smalec. 28 ocalonych psów, trafiło do Fundacji For Animals która wytropiła ten okrutny proceder. Do fundacji zgłosiły się już pierwsze osoby, zainteresowane adopcją psiaków.
Jeśli chcecie sprawić by te psy zapomniały o obozie zagłady w którym były i mogły cieszyć się normalnym, ciepłym domem, to możecie skontaktować się z Częstochowskim oddziałem Fundacji For Animals. Na pewno warto także zaadaptować inne ich zwierzęta, czy wesprzeć finansowo taką pożyteczną działalność.
Petycja o surowsze kary dla oprawców?
Przed chwilą w TVN24 mówili, że za zabijanie psów, kobiecie grozi tylko rok więzienia. Dodatkowe, dwa lata za kratkami, może dostać za nielegalną sprzedaż pożywienia. Większość pewnie będzie zgodna, iż takie kary są śmiesznie małe. Być może przydałaby się jakąś ogólnopolska petycja nawołującą ministra sprawiedliwości do zawyżenia kar? Na pewno taka petycja, miałaby duże społeczne poparcie i minister mógłby się ku temu przychylić.
Ideologicznie, nie jestem jednak za surowymi karami. Myślę, że obecny wymiar kary byłby wystarczający, gdyby dochodziło tutaj do skutecznego egzekwowania tego prawa. Bardzo niska wykrywalność takich przestępstw oraz trudności w wymierzeniu wyroku, sprawiają że tacy ludzie mogą się swobodnie realizować w okrucieństwie wobec zwierząt.
Wrzuć psa do gara…
Swojego czasu, nawet rynku w moim mieście, psi smalec można było dostać pod ladą. Zresztą podobnych spraw z przetapianiem psów na smalec było już w mediach bardzo dużo. Pewnie nawet przed chwilą, jakiś chłop ze wsi, zamieszał chochlą w garze z psami.
To jest jakiś taki najgorszy, pogański zwyczaj, który przetrwał do naszych czasów. Szczególnie na wsiach, ludzie wierzą, że psi smalec posiada nadnaturalne właściwości, które potrafią ujarzmić różne dolegliwości. Oczywiście to tylko zabobon, który jakimś cudem nie został wykorzeniony przez system edukacji.


Z drugiej strony, za zabicie krowy dla pożywienia nie idzie się do więzienia. Pies jest lepszy od krowy? To tylko społeczne uwarunkowanie. Kobieta podchodzi do psów tak samo jak do kurczaków, które biegają po podwórku. Dałbym jej karę gdyby zabiła je dla zachcianki.
Pewnie, że to tylko społeczne uwarunkowanie. Sam nie widzę różnicy czy ktoś zabija i zjada świnię, psa czy konia. Ba, nawet nie potępiam kultur, w których ludzie zjadają ludzi, jeśli nie zabijają się w celu “spożycia”.
Prawo stanowi jednak, że psów nie można zabijać na pożywienie i uważam, że powinno się je dalej utrzymywać, bo oszczędzenie przynajmniej jednego gatunku jest raczej czymś bardziej pozytywnym niż negatywnym. Myślę też, że oszczędzanie psów i kotów, to nie tylko hipokryzja ale także przejaw dobrej kultury i tradycji..
Słusznie. Mówicie o uwarunkowaniu społecznym… ale pies nie jest zwierzęciem gospodarczym! Dlatego, polski i europejskie prawo mówi o tym, że nie wolno zabijać ich dla mięsa! Co więcej, nie wolno ich zabijać z żadnego powodu. Jest zwierzęciem domowym, będącym towarzyszem człowieka!
smalec z pieska? no nieeee, jaka patologia na tym świecie się szerzy.
dać jej kare smierci i przerobic ja na smalec z zczontki zakopac w ziemii